*Oczami Deza*
- To ty jej wysłałeś te ci..uchy?
- Nie...
- Nie kłam!
- Na prawdę to nie ja, nie mam nawet kasy ...
- to kto jej to wysłał?
*Oczami Ally*
- Trisz chciałam ci coś powiedzieć ja...
- Hej Ally! - wtrącił się, Dalas
- O hej
- Ta, ta hej, siema i pa, Ally miałaś mi coś powiedzieć
- Tiaa...Ally ja chciałem się zapytać jak podoba ci się mój prezent?
- Jaki prezent?
*wchodzi Austin i Dez, przyglądają się rozmowie*
- te ubrania, i kosmetyki
- to ty mi to wysłałeś ? Dziękuję
*Oczami Narratora*
Ally mocno przytuliła Dalasa, a Austinowi było jakby przykro ale równie dobrze się zdenerwował ..
*Oczami Austina*
- Siema ludzie, Dalas...
- Ta..hej Austin - powiedział Dalas
- słuchaj Ally możemy iść na te zakupy?!
- no jasne idziemy Trisz
*Oczami Ally, po zakupach*
- słuchaj Trisz, kupiłam sobie nową sukienkę, buty, zakochałam się w Austinie i naszyjnik....
- co!? powtórz to ostatnie
- kupiłam sobie naszyjnik
- nie, to że czujesz coś do Austina?
- cii, idzie tu!
- ok,ok
- Hej Austin
- Hej Ally pamiętasz tą piosenkę którą napisaliśmy?
- tak a co?
- chcę żebyś ją ze mną zaśpiewała dzisiaj wieczorem, ona powinna być duetem.
- Austin, wiesz, że się boję, nie mogę
- Ally zaśpiewaj - wtrąciła się Trisz
- Ally proszę cię zaśpiewaj ze mną..
- No dobrze, ale nie wiem czy dam radę
- JEST! SUPER! Występ jest za chwilę....
- co?! mówiłeś, że jutro
- no tak, ale już się zgodziłaś
- no ok, ale nie wiem..
- wiesz, zaufaj mi
*Oczami Narratora*
Austin wziął Ally za rękę i zaciągnął na rozstawioną małą scenę w galerii, zaczęli śpiewać z początku Ally, nie była pewna ale dała radę, cały czas patrzyli sobie w oczy, a po występie poszli za kulisy i...
*Oczami Austina*
- WOW, Ally byłaś wspaniała!
- Dzięki Austin, nie mogę uwierzyć dałam radę!
*Oczami Narratora*
W tej chwili oboje przytuli się i popatrzyli sobie w oczy i ...Austin pocałował Ally, to było magiczne...
- WOW, Austin ...
*Oczami Narratora*
W tej chwili Ally odsunęła się trochę, bo zobaczyła, że biegnie do nich jakaś dziewczyna....była to była dziewczyna Austina do której kiedyś czuł sympatię, obiecał jej, że będzie na nią czekał...
*Oczami Ally*
- Austin, wróciłam, teraz mogę być twoją dziewczyną! - powiedziała Erika...
- t.aa widzisz ja nie mog..ę - powiedział Austin
- wyrazić uczuć do mnie? - powiedziała Erika
- Austin.. - wtrąciła się Ally
*Oczami Narratora*
W tej chwili, Erika pocałowała Austina który wcale tego nie chciał, starał się wyrwać ale...,,.Ally wybiegła..a Austin wybiegł za nią..
Jest to rozdział piąty więc czekam na 200 wejść na stronę i co najmniej 10 komentarzy ...
Austin i Ally
czwartek, 18 lipca 2013
Rozdział czwarty
*Oczami Ally*
- Hej Trisz
- Cześć Ally co tam?
*Oczami narratora*
Kiedy dziewczyna tak sobie rozmawiały nagle przyszedł Austin, oczywiście chciał zaimponować jakoś Ally więc wymyślił plan...
*Oczami Austina*
- Hej dziewczyny!
- Hej - powiedziały w tej samej chwili
- Chcecie zobaczyć nowy układ który przygotowałem?
- Pewnie! - powiedziała Ally
*Oczami Narratora*
Kiedy Austin zaczął tańczyć Ally nie mogła oderwać od niego oczu, zresztą tak jak cała publika, to co robił Austin było nie wyobrażalne, tańczył jak zawodowiec, chociaż w pewnym sęsie jest zawodowcem....Kilka minut później Austin skończył tańczyć ze swoją ekipą i podszedł do nas...
*Oczami Austina*
- I jak podobało ci się Ally?
- No pewnie to było za..wo..do..we - zaśmiała się
- A mnie to nie pytasz?! - powiedziała oburzona Trisz
- No a nie podobało ci się?
- Podobało, podobało
- heh, to nie muszę pytać
- okej dziewczyny zapraszam was na mini lody ?
- a gdzie Dez?
- w domu, coś tam musi zrobić...
*Oczami Narratora*
Po pokazie, wszyscy poszli na lody, później Trisz musiała już iść poszukać nowej pracy a Austin i Ally poszli do Sonic Booma pisać nową piosenkę...
*Oczami Austina*
- Ally, to masz jakieś pomysły na nowy hit?
- Mam kilka ciekawych, ale może ty powiedz jakie masz?
- To może piosenka o...mi..łości?
- dobra, świetny temat dużo zakochanych par itp.
- To może, Będę przy tobie zawsze i wszędzie, będziesz moim powietrzem....
- Austin to trochę ...oklepane, ale masz coraz lepsze pomysły, może: przyznaj się, że kochasz mnie, powiedz to, nie bój się o..ooo..jee..
- TAK! to jest to, świetne Ally
- Ally! - zawołał ją tata
- zaczekasz tu Austin? Ja zejdę na chwilę do taty...
- OK, nie sprawy
-----
- Tak tato?
- Byłem na zakupach i spotkałem Trisz w butiku "Moda i Uroda" czy ona nie pracowała w jakiejś restauracji? Z resztą nie ważne kazała ci to przekazać...
*Oczami Narratora*
Ally otworzyła torebkę i zobaczyła piękne ubrania, Trisz wysłała taką paczkę każdemu, znaczy każdej dziewczynie którą znała i lubiła...
- To ubrania z tego sklepu, Trisz je wysyła każdemu, przynajmniej tak mi się wydaję, i jutro się zwolni, jak to Trisz, pójdę się przebrać :)
*Oczami Narratora*
Ally poszła do łazienki i ubrała się w przepiękny komplet ciuchów od Trisz, dostała także parę kosmetyków wyglądała tak:
- Hej Trisz
- Cześć Ally co tam?
*Oczami narratora*
Kiedy dziewczyna tak sobie rozmawiały nagle przyszedł Austin, oczywiście chciał zaimponować jakoś Ally więc wymyślił plan...
*Oczami Austina*
- Hej dziewczyny!
- Hej - powiedziały w tej samej chwili
- Chcecie zobaczyć nowy układ który przygotowałem?
- Pewnie! - powiedziała Ally
*Oczami Narratora*
Kiedy Austin zaczął tańczyć Ally nie mogła oderwać od niego oczu, zresztą tak jak cała publika, to co robił Austin było nie wyobrażalne, tańczył jak zawodowiec, chociaż w pewnym sęsie jest zawodowcem....Kilka minut później Austin skończył tańczyć ze swoją ekipą i podszedł do nas...
*Oczami Austina*
- I jak podobało ci się Ally?
- No pewnie to było za..wo..do..we - zaśmiała się
- A mnie to nie pytasz?! - powiedziała oburzona Trisz
- No a nie podobało ci się?
- Podobało, podobało
- heh, to nie muszę pytać
- okej dziewczyny zapraszam was na mini lody ?
- a gdzie Dez?
- w domu, coś tam musi zrobić...
*Oczami Narratora*
Po pokazie, wszyscy poszli na lody, później Trisz musiała już iść poszukać nowej pracy a Austin i Ally poszli do Sonic Booma pisać nową piosenkę...
*Oczami Austina*
- Ally, to masz jakieś pomysły na nowy hit?
- Mam kilka ciekawych, ale może ty powiedz jakie masz?
- To może piosenka o...mi..łości?
- dobra, świetny temat dużo zakochanych par itp.
- To może, Będę przy tobie zawsze i wszędzie, będziesz moim powietrzem....
- Austin to trochę ...oklepane, ale masz coraz lepsze pomysły, może: przyznaj się, że kochasz mnie, powiedz to, nie bój się o..ooo..jee..
- TAK! to jest to, świetne Ally
- Ally! - zawołał ją tata
- zaczekasz tu Austin? Ja zejdę na chwilę do taty...
- OK, nie sprawy
-----
- Tak tato?
- Byłem na zakupach i spotkałem Trisz w butiku "Moda i Uroda" czy ona nie pracowała w jakiejś restauracji? Z resztą nie ważne kazała ci to przekazać...
*Oczami Narratora*
Ally otworzyła torebkę i zobaczyła piękne ubrania, Trisz wysłała taką paczkę każdemu, znaczy każdej dziewczynie którą znała i lubiła...
- To ubrania z tego sklepu, Trisz je wysyła każdemu, przynajmniej tak mi się wydaję, i jutro się zwolni, jak to Trisz, pójdę się przebrać :)
*Oczami Narratora*
Ally poszła do łazienki i ubrała się w przepiękny komplet ciuchów od Trisz, dostała także parę kosmetyków wyglądała tak:
*Oczami Ally*
- już jestem Austin..
- o Ally ślicznie wyglądasz!
- dziękuję, Trisz mi przysłała te parę rzeczy
*Oczami Narratora*
Austin i Ally pisali tę piosenkę jeszcze kilka godzin, i gdy napisali...
Austin i Ally pisali tę piosenkę jeszcze kilka godzin, i gdy napisali...
*Oczami Austina*
- Je! Super Ally świetna robota napisaliśmy kolejny hicior!
- Ooo Austin tak się cieszę, może w końcu zaproszą cię na Time Squer!
*Oczami Narratora*
Austin przytulił Ally, a ona to oczywiście odwzajemniła, gdy się puścili popatrzyli sobie głęboko w oczy, i nagle weszli Dez i Trisz...Ally i Austin szybko się odwrócili..
- HEJ! Nie uwierzycie co się stało! - powiedziała Trisz
co? - zapytała Ally
- NO nic, tak se mówię, bo ten przygłup cały czas za mną łazi - wskazała na Deza
- Blablabla - powiedział Dez
- Ally chcesz iść ze mną na zakupy? - pracuje w "Moda i Uroda"
- Tak chętnie i dziękuję za te ciuchy, są cudowne
- Ale ja ci nic nie wysyłałam, znasz mnie sama bym sobie wzięła?
- Co? Myślałam, że każdemu wysyłasz taki komplet..
- No co ty, no ale ślicznie wyglądasz...
- Dziękuję, ale mój tata powiedział mi, że dałaś mi tę paczkę..
- No tak ktoś ją zostawił była podpisana "Dla Ally" więc dałam twojemu tacie..
- To od kogo to jest?
- Może od twojej mamy? - wtrącił się Austin z lekkim uśmieszkiem
- Ally chodź już na te zakupy
- No dobrze idziemy..
Jak myślicie od kogo Ally dostała tę paczkę?
Rozdział trzeci
*Następnego Dnia, Oczami Narratora*
Ally została upokorzona przez Austina, ale nie potrafiła się za to gniewać, przecież to na pewno nie było specjalnie...Ally zaczęła pracę bardzo wcześnie już o 5:30, była ubrana tak:
Ally została upokorzona przez Austina, ale nie potrafiła się za to gniewać, przecież to na pewno nie było specjalnie...Ally zaczęła pracę bardzo wcześnie już o 5:30, była ubrana tak:
Ally, jak to o tak wczesnej porze nie miała klientów, ale kilka godzin później o 8;00 do Sonic Booma przyszedł Austin..
*Oczami Austina*
-Hej Ally..ja...ch..ciałem cię przeprosić, to nie było specjalnie
-Hej Ally..ja...ch..ciałem cię przeprosić, to nie było specjalnie
- Austin, rozumiem to był wypadek, nie chcę już do tego wracać..
- No okej, ale mam dla ciebie prezent
- Tak? Jaki??
- Proszę....
- Proszę....
*Oczami Narratora*
Ally otworzyła pudełko i zobaczyła piękny srebrny naszyjnik z napisem "Ally"
*Oczami Ally*
- O...Austin piękny, dziękuję ! - po tych słowach Ally przytuliła Austina
- haha, cieszę się, że ci się podoba - powiedział zadowolony Austin
*Oczami Narratora*
Ally od razu założyła naszyjnik, i jeszcze raz przytuliła Austina, a Austin odwzajemnił to uczucie, Ally w jego ramionach czuła się tak bezpiecznie...co się z nią stało?
Ally od razu założyła naszyjnik, i jeszcze raz przytuliła Austina, a Austin odwzajemnił to uczucie, Ally w jego ramionach czuła się tak bezpiecznie...co się z nią stało?
*Oczami Austina*
- Fajnie, że ci się podoba, Dez wrócił ze szpitala pójdę do niego, pa Ally ...
* U Deza*
- Siema Dez!
*YOŁ ! Austin - zaśmiał się Dez
- czujesz się już lepiej?
- No baa, a co u ciebie?
- Ally miała urodziny a my wszyscy zapomnieliśmy...
- oo nie przyjemnie, wyśle jej sms z przeprosinami..
- spoko pomysł, to co idziemy się poszwędać po galerii?
- Jasne! Total! - obaj powiedzieli to jednocześnie
- Jasne! Total! - obaj powiedzieli to jednocześnie
* W Galerii, oczami Narratora*
Kiedy obaj chłopcy siedzieli w kawiarni, Austin parzył się na Ally która coś zamawiała w kawiarence obok..
Kiedy obaj chłopcy siedzieli w kawiarni, Austin parzył się na Ally która coś zamawiała w kawiarence obok..
*Oczami Deza*
-Stary, Stary! Stary! Mars do Austina! Halo Monika! - zaśmiał się Dez
*Oczami Narratora*
Kiedy Ally sobie poszła Austin odwrócił się do Deza
*Oczami Deza*
- Austin czemu się gapiłeś przez 10 minut na Ally!?
- Co..j..a nie! pff... wymyślasz
- ooo.Austin się zakochał!
- nie tak głośno! i nie zakochałem się w Ally jesteśmy przyjaciółmi najlepszymi! :
- Austin przyjaźń pomiędzy chłopakiem i dziewczyną nie istnieje prędzej czy później musiałeś się w niej zabujać i ty to doskonale wiesz, tylko nie chcesz się do tego przyznać..
- WOW, stary powiedziałeś coś, coś na serio mądrego
- noo, co nie? też jestem z siebie dumny! haha
- Kiedy przytulam Ally to jest mi tak dobrze..., że czuję, że mogłoby to trwać wieki...ale co ja mam zrobić?
- Najpierw spróbuj jej to jakoś okazać, walcz o jej względy, później jej powiedz...
- Najpierw spróbuj jej to jakoś okazać, walcz o jej względy, później jej powiedz...
- OKEJ! WOW, Stary masz dzisiaj...faze! Total ...
Jak myślicie co zrobi Austin?
Rozdział drugi
*Kontynuacja rozmowy telefonicznej*
- No co się stało Trisz? Czemu tak mówisz?
- Jeszcze pytasz, jesteśmy jej najlepszymi przyjaciółmi, a ona miała wczoraj urodziny!
- Co? O nie, jak ja mogłem..Trisz choć tutaj zrobimy jej niespodziankę!
- Ally nie lubi niespodzianek, pamiętasz co było w zeszłym roku?
- No tak, to może, zabierzemy ją na kolację i będzie tort itp.?
- OK, ale ja nie mogę wyjść z domu, moi rodzice gdzieś wyszli a mój brat zamknął mnie na klucz!!
- Pomogę ci, zaraz będę
- NIE! Idź do Ally ja sobie poradzę a ty ją weź na kolację!
- No dobrze!
*Oczami Ally*
- Czemu oni zapomnieli? Ja zawsze pamiętam o ich urodzinach, imieninach a tu nawet sms, tylko moi rodzice złożyli mi życzenia. - myślała smutna Ally, gdy nagle do Sonic Booma wszedł ubrany w garnitur Austin..
*Oczami Austina*
- Hej Ally
- A..usin czemu się tak ubrałeś? - zapytała z ciekawości
- Bo zabieram cię do Restauracji, to taki spóźniony prezent urodzinowy, wszyscy się złożyli - skłamał żeby nie zrobić jej przykrości
- To jednak pamiętaliście?
- Tak! Tylko nie mieliśmy pieniędzy, na prezent i baliśmy się, że będzie ci przyk..ro? - dalej kłamał, ale musiał to zrobić, żeby nie zranić Ally
- Al..e no dobra, z resztą nie ważne, pójdę się przebrać.
*Oczami Narratora*
Ally wiedziała, że Austin coś kręci, ale nie chciała się nad tym dłużej rozwodzić, więc szybko wybrała jakąś sukienkę i wyszła do Austina, Była ubrana tak:
Podobał wam się ten rozdział?
- No co się stało Trisz? Czemu tak mówisz?
- Jeszcze pytasz, jesteśmy jej najlepszymi przyjaciółmi, a ona miała wczoraj urodziny!
- Co? O nie, jak ja mogłem..Trisz choć tutaj zrobimy jej niespodziankę!
- Ally nie lubi niespodzianek, pamiętasz co było w zeszłym roku?
- No tak, to może, zabierzemy ją na kolację i będzie tort itp.?
- OK, ale ja nie mogę wyjść z domu, moi rodzice gdzieś wyszli a mój brat zamknął mnie na klucz!!
- Pomogę ci, zaraz będę
- NIE! Idź do Ally ja sobie poradzę a ty ją weź na kolację!
- No dobrze!
*Oczami Ally*
- Czemu oni zapomnieli? Ja zawsze pamiętam o ich urodzinach, imieninach a tu nawet sms, tylko moi rodzice złożyli mi życzenia. - myślała smutna Ally, gdy nagle do Sonic Booma wszedł ubrany w garnitur Austin..
*Oczami Austina*
- Hej Ally
- A..usin czemu się tak ubrałeś? - zapytała z ciekawości
- Bo zabieram cię do Restauracji, to taki spóźniony prezent urodzinowy, wszyscy się złożyli - skłamał żeby nie zrobić jej przykrości
- To jednak pamiętaliście?
- Tak! Tylko nie mieliśmy pieniędzy, na prezent i baliśmy się, że będzie ci przyk..ro? - dalej kłamał, ale musiał to zrobić, żeby nie zranić Ally
- Al..e no dobra, z resztą nie ważne, pójdę się przebrać.
*Oczami Narratora*
Ally wiedziała, że Austin coś kręci, ale nie chciała się nad tym dłużej rozwodzić, więc szybko wybrała jakąś sukienkę i wyszła do Austina, Była ubrana tak:
Kiedy dziewczyna się ubrała, i umalowała szybko zeszła do Austina....
*oczami Austina*
- WOW, Ally ślicznie wyglądasz
- heh, dziękuję, to gdzie idziemy?
- Trisz załatwiła nam stolik, w "Corsnomin" - Austin skłamał, sam załatwił stolik ale nie chciał żeby Ally pomyślała, że tylko on pamiętał o jej urodzinach...
- Trisz załatwiła nam stolik, w "Corsnomin" - Austin skłamał, sam załatwił stolik ale nie chciał żeby Ally pomyślała, że tylko on pamiętał o jej urodzinach...
- Nigdy tam nie byłam, to w naszej galerii?
- Tak, to nowa restauracja
- Aaa to pewnie Trisz tam pracuje?
- Tak, tak ale wiesz jaka ona jest ma zawsze wolne, a poza tym mówiłem ci, że brat ją zamknął w pokoju..
- Mówiłeś? To widocznie się zamyśliłam, to idziemy?..
-Tak pewnie
*W czasie drogi do Restauracji, Oczami Austina*
Co ja robię, przecież nigdy nie okłamałem Ally...muszę powiedzieć jej prawdę....-myślał
- Ally...zaczął rozmowę
- Coś się stało?
- N..oo okłamałem cię, zapomnieliśmy o twoich urodzinach ale chcieliśmy to naprawić, Trisz wpadła na pomysł żebym cię wziął do Restauracji, ale nie załatwiła mi stolika, sam to zrobiłem, chcieliśmy iść wszyscy razem ale Dez leży w szpitalu a Trisz, brat zamknął w pokoju, chciałem jej pomóc ale powiedziała, żebym poszedł do ciebie . - powiedział bardzo szybko chłopak
- I mówisz, że to ja dużo gadam - zaśmiała się dziewczyna
- Ale nie gniewasz się?
- Co się stało to się nie odstanie, ale przynajmniej byłeś szczery..
- cieszę się - Austin przytulił Ally
* W restauracji, Oczami kelnera*
- Witamy, co podać?
-Trisz, to ty?? - zapytała Ally
- O to wy? to tu ją zabrałeś? - zapytała Trisz
- Tak, jakoś wyszło - odpowiedział Austin
- Czekajcie załatwię dla nas darmową kolację i rzucę te pracę, zaraz będę
*Oczami Austina*
O nie przecież, nie mam prezentu dla Ally! - pomyślał
- Ally, idę do toalety będę za 10 minut? - i szybko wybiegł
- 10 minut? Co on tam będzie robił - powiedziała na głos..
*W tym samym czasie, Oczami Austina*
- I gdzie ja mam kupić ten prezent, i co to może być? ...
*Oczami Narratora*
Austin przeszedł całą galerię, zajęło mu to więcej niż 10 minut, ale znalazł mały nowo otwarty sklep z biżuterią, w portfelu miał 20 dolarów, ale wystarczyło mu na wisiorem z napisem "Ally" kosztował on 19.99 miał, dużo szczęścia, musiał to jeszcze zapakować ale nie miał na to pieniędzy, więc jak wyjaśnił sytuację sprzedawcy i dał autograf dla jego córki, dodał piękne opakowanie....Austin szybko biegł do restauracji, nie było go 30 minut, kiedy wszedł Trisz niosła dla Ally tort, truskawkowy, ja się zagapiłem i o coś potknąłem i spadłem na Trisz a ona upuściła tort, i wylądował on na buzi Ally...
Austin przeszedł całą galerię, zajęło mu to więcej niż 10 minut, ale znalazł mały nowo otwarty sklep z biżuterią, w portfelu miał 20 dolarów, ale wystarczyło mu na wisiorem z napisem "Ally" kosztował on 19.99 miał, dużo szczęścia, musiał to jeszcze zapakować ale nie miał na to pieniędzy, więc jak wyjaśnił sytuację sprzedawcy i dał autograf dla jego córki, dodał piękne opakowanie....Austin szybko biegł do restauracji, nie było go 30 minut, kiedy wszedł Trisz niosła dla Ally tort, truskawkowy, ja się zagapiłem i o coś potknąłem i spadłem na Trisz a ona upuściła tort, i wylądował on na buzi Ally...
*oczami Ally*
wszyscy się na mnie patrzą....- myślała
*oczami narratora*
Ally szybko wybiegła, była ona nieśmiała a wszyscy się na nią patrzyli, przecież to nie jej wina, dobiegła do domu, umyła się i położyła, było jej przykro ale to przecież nie było specjalnie.....Austinowi zrobiło się bardzo przykro nie dość, że nie pamiętał o jej urodzinach to jeszcze upokorzył ją, przy wielu ludziach...Trisz nic nie mówiła, tylko poszła do domu, wcześniej chciała iść do Ally, ale wiedziała, że się już pewnie położyła bo co by miała robić....
Podobał wam się ten rozdział?
środa, 17 lipca 2013
Rozdział pierwszy
*Oczami Narratora*
Ally jak zwykle siedziała w sklepie muzycznym jej ojca, i oczywiście jak się pewnie już domyślacie, pisała coś w swoim zeszycie, sklep był jeszcze zamknięty a na zewnątrz padało. Ally nie spodziewała się, że ktoś dzisiaj przyjdzie, w końcu komu by się chciało wychodzić z domu w taką pogodę? Ally była jakby przygnębiona, cały czas o czymś rozmyślała, kiedy nagle przyszedł Austin...
- Ally! Wpuść mnie, Ally! - krzyczał Austin, ale bez skutku, dziewczyna była jakby nie obecna, więc chłopak postanowił spróbować tylnymi drzwiami.
- Ally, czemu mnie nie wpuściłaś? Jestem przemoczony do suchej nitki - powiedział lekko wkurzony chłopak
- Aha
- Ally, czy coś się stało?
- Wyobraź sobie, że coś się stało - Powiedziała naprawdę wkurzona dziewczyna
- Powiesz mi?
- Czyli dalej o tym nie wiesz, z pewnością jak Dez i Trisz. - mówiąc te słowa Ally była zadziwiająco spokojna.
- Ale, hmm, może mnie jakoś naprowadzisz...zagramy w kalambury? - Austin starał się rozweselić dziewczynę
- Nie mam ochoty, ale naprawdę mam wspaniałych przyjaciół - Powiedziała z lekką ironią w głosie
Po tych słowach, Ally postanowiła pójść do swojego pokoju, oczywiście Austin z początku poszedł za nią, ale zamknęła się na klucz.
- Ally, otwórz proszę powiedz co zrobiłem
- Jeżeli sam tego nie wiesz to znaczy...
- Co? - powiedział zaciekawiony chłopak
- Że nie wiesz o mnie wszystkiego - Dziewczyna chciała już powiedzieć, że nie są najlepszymi przyjaciółmi ale, w głębi duszy....coś jej podpowiadało, żeby tego nie robiła.
Rozmawiali tak jeszcze długo przez drzwi, tak właściwie tylko Austin...Ally przestała już tego słuchać. Dez zachorował na grypę, a jest bardzo przewrażliwiony więc leży w szpitalu a Trisz jak to Trisz, siedzi całymi dniami w Domu...
Kilka Dni Później
*Oczami Austina*
Czemu, ona się tak zachowuje? Co ja jej zrobiłem? - Myślał Austin
- Wiem! - krzyknął uradowany chłopak!
- zadzwonię do Trisz! Mam nadzieję, że uda mi się ją wyciągnąć z domu, w końcu to najlepsza przyjaciółka Ally, na pewno wie co się z nią dzieje, a przynajmniej powinna...
*Rozmowa telefoniczna*
- Halo Trisz?
- *ziewa* Taa, kto mówi?
- To ja Austin!
- Austin! Czy ty wiesz która jest godzina?!
- No pewnie, już po trzeciej (po południu)
- Tak? Hehe, no mów szybko bo się nie wyspałam!
- Wiesz, może co się dzieje z Ally? Chodzi taka przygnębiona, jest na nas wszystkich zła!
- Emm nie wiem o co cho.....ojojojojoj!!!
- Cooo...?
- Który dzisiaj jest?
- 7 czerwca
- O NIE!!!!! Jesteśmy najgorsi!
- Czemu?? Trisz, co jest??
Ciąg Dalszy Nastąpi, wiem, że rozdział jest krótki ale robię tak specjalnie żeby się milej czytało :)
Następny rozdział już za chwilę, zapraszam !
Jak myślicie co będzie dalej?
Ally jak zwykle siedziała w sklepie muzycznym jej ojca, i oczywiście jak się pewnie już domyślacie, pisała coś w swoim zeszycie, sklep był jeszcze zamknięty a na zewnątrz padało. Ally nie spodziewała się, że ktoś dzisiaj przyjdzie, w końcu komu by się chciało wychodzić z domu w taką pogodę? Ally była jakby przygnębiona, cały czas o czymś rozmyślała, kiedy nagle przyszedł Austin...
- Ally! Wpuść mnie, Ally! - krzyczał Austin, ale bez skutku, dziewczyna była jakby nie obecna, więc chłopak postanowił spróbować tylnymi drzwiami.
- Ally, czemu mnie nie wpuściłaś? Jestem przemoczony do suchej nitki - powiedział lekko wkurzony chłopak
- Aha
- Ally, czy coś się stało?
- Wyobraź sobie, że coś się stało - Powiedziała naprawdę wkurzona dziewczyna
- Powiesz mi?
- Czyli dalej o tym nie wiesz, z pewnością jak Dez i Trisz. - mówiąc te słowa Ally była zadziwiająco spokojna.
- Ale, hmm, może mnie jakoś naprowadzisz...zagramy w kalambury? - Austin starał się rozweselić dziewczynę
- Nie mam ochoty, ale naprawdę mam wspaniałych przyjaciół - Powiedziała z lekką ironią w głosie
Po tych słowach, Ally postanowiła pójść do swojego pokoju, oczywiście Austin z początku poszedł za nią, ale zamknęła się na klucz.
- Ally, otwórz proszę powiedz co zrobiłem
- Jeżeli sam tego nie wiesz to znaczy...
- Co? - powiedział zaciekawiony chłopak
- Że nie wiesz o mnie wszystkiego - Dziewczyna chciała już powiedzieć, że nie są najlepszymi przyjaciółmi ale, w głębi duszy....coś jej podpowiadało, żeby tego nie robiła.
Rozmawiali tak jeszcze długo przez drzwi, tak właściwie tylko Austin...Ally przestała już tego słuchać. Dez zachorował na grypę, a jest bardzo przewrażliwiony więc leży w szpitalu a Trisz jak to Trisz, siedzi całymi dniami w Domu...
Kilka Dni Później
*Oczami Austina*
Czemu, ona się tak zachowuje? Co ja jej zrobiłem? - Myślał Austin
- Wiem! - krzyknął uradowany chłopak!
- zadzwonię do Trisz! Mam nadzieję, że uda mi się ją wyciągnąć z domu, w końcu to najlepsza przyjaciółka Ally, na pewno wie co się z nią dzieje, a przynajmniej powinna...
*Rozmowa telefoniczna*
- Halo Trisz?
- *ziewa* Taa, kto mówi?
- To ja Austin!
- Austin! Czy ty wiesz która jest godzina?!
- No pewnie, już po trzeciej (po południu)
- Tak? Hehe, no mów szybko bo się nie wyspałam!
- Wiesz, może co się dzieje z Ally? Chodzi taka przygnębiona, jest na nas wszystkich zła!
- Emm nie wiem o co cho.....ojojojojoj!!!
- Cooo...?
- Który dzisiaj jest?
- 7 czerwca
- O NIE!!!!! Jesteśmy najgorsi!
- Czemu?? Trisz, co jest??
Ciąg Dalszy Nastąpi, wiem, że rozdział jest krótki ale robię tak specjalnie żeby się milej czytało :)
Następny rozdział już za chwilę, zapraszam !
Jak myślicie co będzie dalej?
Ask.fm
Co jakiś czas, co kilka rozdziałów będę dawała wam mój ask, możecie mi zadawać pytania w każdej chwili ♥.♥ : "jusztus" To mój "nick" na ask.fm. A już za chwilę pierwszy rozdział :)
wprowadzenie..
Cześć!
A więc, postanowiłam, że założę bloga o "dalszych losach" Austina i Ally. Będą to zwykłe opowiadania, jak się zakochali itp. Takie blogi mają bardzo dużo wyświetleń i przeczytałam takich opowiadań sporo i widziałam jakie inni robią błędy więc, bardzo chętnie będę pisała tego Bloga. Nie będę czekała na jakąś liczbę wyświetleń np. "Kolejna część po 200 wyświetleniach" Czegoś takiego nie będzie.
Masz zamiar czytać tego Bloga?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



